Po co mi Ekademia?

Gdy zaczniesz jej poważnie używać, szybko znajdziesz odpowiedź na to pytanie. Wiem, że ta odpowiedź nie jest fair, ale jest prawdziwa.

Konkretniej.

Ekademię zaprojektowałem jako Centrum Dowodzenia Biznesu Wiedzowego. Nie promuję jej w taki sposób, bo większość trenerów nie wie, że potrzebuje takiego centrum. Większość uważa, że potrzebuje prostej strony z ofertą i czymś, co obsługuje płatność.

Sęk w tym, że w tym biznesie duże pieniądze robi się inaczej. Podstawą dla osiągnięcia skali jest efektywność. A efektywność uzyskuje się przez:

  1. łatwe uruchamianie nowych produktów
  2. śledzenie źródeł Klientów oraz najskuteczniejszych form reklamy
  3. skupianie się na najlepszych źródłach i formach
  4. automatyzację komunikacji z potencjalnymi i nowymi Klientami
  5. automatyczne zarządzanie sprzedażą, fakturami itp.
  6. automatyczne oferowanie Klientom kolejnych produktów
  7. skupianie się na marketingu, a nie na technologii

To między innymi (bo to wycinek) daje Ekademia. Każde z tych zagadnień wkrótce dokładniej przedstawię.

Zdaję sobie sprawę, że dla kogoś, kto nie sprzedaje profesjonalnie wiedzy te wszystkie elementy są bardziej przerażające niż podniecające. Wiem, że niektórzy chcieliby dostać program, w którym wystarczy wpisać numer swojego konta bankowego, kliknąć START i patrzeć, jak na koncie pojawiają się pieniądze. Sęk w tym, że w tym biznesie duże pieniądze robi się inaczej.

W tym miejscu możesz więc popełnić błąd i uznać, że wystarczy Ci proste rozwiązanie. Na początku będzie to wyglądało na świetną decyzję, bo wszystko ruszy z kopyta i szybciej zaczniesz sprzedawać. Potem będziesz sprzedawać więcej, aż dotrzesz do sufitu, który jest nieunikniony w każdym prostym rozwiązaniu.

Sufitem może być ograniczenie form produktów, brak automatyzacji krytycznych elementów, brak wsparcia dla rozbudowanych struktur sprzedażowych itd. Wtedy zdasz sobie sprawę, że lepiej było skorzystać z czegoś na kształt Ekademii.

Zmodyfikowano 2019-04-29

Tematy
Top