Jaki biznes chcesz zbudować?

Chcę mieć czas i pieniądze Chcę po prostu pieniądze

Od 2000 roku pomagam przedsiębiorcom realizować plany biznesowe

Piotr Majewski

Jesteś REKINEM czy INNOWATOREM?

Piotr Majewski | Komentarze | piątek, 10 luty 17, 00:00

Jesteś tutaj


Czy wiedziałeś, że jako przedsiębiorca należysz do jednej z 2 grup. Od tego, czy w danej grupie jesteś świadomie, zależy Twoja teraźniejszość. Dokładnie. Nie od grupy. Ale do świadomego w niej przebywania i działania zgodnie z jej zasadami.

Robię to co robię 16 lat, pracowałem z setkami przedsiębiorców od początkujących po wielomilionowe biznesy. Jako insider i konsultant poznałem sekrety przedsiębiorców i liderów w tej branży, o których nikt nigdy Ci nie powie. Czemu Klienci mi je powierzają? Być może dlatego, że trzymam gębę na kłódkę Puszczenie oczka

Z tych wszystkich osób wyjawiają się tylko 2 grupy przedsiębiorców. Samo należenie do danej grupy nie czyni nikogo ani dobrym ani złym.

Pierwsza grupa...

... składa się głównie z ludzi początkujących, cwaniaków/cyników/racjonalistów i ludzi z problemami finansowymi, ale bez wiary w swoje możliwości.  

Tak, do jednego worka z cwaniakami wrzucam początkujących i ludzi z problemami finansowymi bez wiary w swoje możliwości. NIE oznacza to jednak, że wszystkich w tym worku uważam za cwaniaków. Początkujący należący do tej kategorii przychodzą do biznesu bez właściwego powodu. Ci z problemami finansowymi brakuje po prostu wiary w siebie. Nie uważam ich za złych ludzi, raczej ograniczonych w swoim spojrzeniu na świat.

Jeśli jesteś w pierwszej grupie, możesz w niej pozostać. Możesz też być w niej tylko chwilowo, bo sytuacja Cię zmusiła i możesz zechcieć się zmienić. Tylko TY wiesz, w której grupie jesteś… i ja, jeśli rozmawialiśmy dłużej niż 30 minut Puszczenie oczka

Pierwsza grupa ocenia biznes tylko przez pryzmat generowanych przez niego pieniędzy. To jedyny i ostateczny miernik sukcesu. Pierwsza grupa chce pieniędzy. Nazwiemy ich REKINAMI, żeby czuli się dobrze. 

REKINÓW interesują tylko techniki zarabiania pieniędzy. Słuchają o innych technikach tylko, jeśli oznacza to wprost więcej pieniędzy. Nie ma dla nich znaczenia branża ani typ Klienta. Jeśli płaci, to jest super.

Na tym etapie nie oznacza to jeszcze nic złego.

Problem polega na tym, że większość REKINÓW kryje się z przynależnością do tej grupy. Są tacy, którzy się tym szczycą, ale większość doskonale maskuje ten fakt. W jaki sposób ukrywają żądzę pieniądza? Przykrywają go cechami drugiej grupy. Przy czym są całkowicie cyniczni w tym procederze i powiedzą Ci wszystko, co chcesz usłyszeć, aby tylko zarobić więcej pieniędzy TERAZ. Robią to tak sprawnie, że wiele osób postrzega ich za lepszych przedstawicieli drugiej grupy niż faktyczni przedstawiciele drugiej grupy. To już jest złe.

Nie każdy REKIN jest z zasady zły. Niektórych po prostu bardziej kręci zarabianie pieniędzy niż biznes, który prowadzą. Nadal jednak mogą mieć zasady i traktować Klientów i partnerów dobrze.

Druga grupa...

... chce zrobić coś obiektywnie wartościowego i w nagrodę zarabiać dobre pieniądze… teraz lub trochę później. Druga grupa ocenia biznes przez pryzmat kilku cech - czy produkt jest obiektywnie dobry, czy lubię swoich Klientów, czy dobrze na tym zarabiam. Nazwiemy ich INNOWATORAMI, bo prawie wyłącznie w tej grupie tacy istnieją.

OK. W grupie REKINÓW też istnieje specyficzna grupa INNOWATORÓW. Wymyślają oni przedziwne konstrukcje prawne, których założeniem jest wbicie nieświadomych Klientów w maksymalne koszty albo wykiwanie partnerów biznesowych w sposób całkowicie legalny. 

Np. REKINY tworzą genialny produkt w genialnej cenie. Ale jeśli nie spełnisz jakiegoś warunku, to cena znacznie rośnie. Oczywiście Klient wie o tym warunku… ale REKIN wie też ze statystyki, że Klient go nie spełni. REKIN z góry zakłada, że Klient nie spełni warunków i będzie musiał płacić. Takie innowacje generują REKINY.

Jak sprawdzić, w której jesteś grupie, skoro obie chcą zarabiać pieniądze? 

To dosyć proste. 

Jeśli świadomie podejmujesz decyzje, które ograniczają Twoje bieżące zarobki, ponieważ gonisz za jakąś często innowacyjną wizją BEZ gwarancji sukcesu, siedzącą głęboko w Twojej głowie, to prawie na pewno jesteś w grupie INNOWATORÓW - przynajmniej w tej chwili.

REKIN nazwie Cię idiotą lub frajerem. Ale Ty wiesz swoje… co nie znaczy, że Ci się uda.

Wiem co teraz robisz. Właśnie udowadniasz sobie w głowie, że należysz do INNOWATORÓW, bo REKINY dla wielu osób nie brzmią zbyt przyzwoicie.

Utrudnię Ci zadanie.

Osoby z grupy INNOWATORÓW są zwykle odpowiedzialne za wszystkie istotne innowacje w branży… jakby oczywiste Puszczenie oczka

… ale to osoby z grupy REKINÓW zarabiają na tych innowacjach zdecydowanie większe pieniądze.

I co? Nadal chcesz być INNOWATOREM?

INNOWATOR poświęca się, swój czas i swój biznes, aby stworzyć COŚ, albo zmienić COŚ. A REKIN wyczekuje, aż COŚ będzie na sprzedawalnym poziomie, inwestuje swoje pieniądze i zabiera rynek INNOWATOROWI. Robi na tym pieniądze tak długo, aż znajdzie się nowe, lepsze COŚ. Przy okazji często zarzyna rynek, bo nie interesuje go rynek. Interesuje go zysk. W tym samym czasie INNOWATOR nadal trzyma się swojego CZEGOŚ.

Przykład z historii? 

Edison - REKIN (być może momentami INNOWATOR, a może tylko udawał). Tesla - INNOWATOR… o ho ho. “A w szkole mówili, że Edison to był INNOWATOR, a o Tesli nie mówili nic?

Powszechnie Edisona uważa się za jednego z największych innowatorów. W rzeczywistości był on jednym z największych przedsiębiorców. Wiele wskazuje na to, że Edison był wyjątkowo cynicznym REKINEM. Co typowe dla takich jednostek - zbudował wokół siebie mit bycia czołowym INNOWATOREM.

Dam Ci teraz biznesową radę. Oderwaną z jakichkolwiek wartości, poza wartościami kapitalistycznymi.

Jeśli chcesz zrobić bardzo duże pieniądze, zdecydowanie łatwiej to osiągnąć będąc REKINEM. Spróbuj. Przestań dążyć do jakichkolwiek ideałów i po prostu zarabiaj pieniądze na czym się aktualnie da zarobić największe. Twoje życie będzie znacznie łatwiejsze.

Z łatwością sobie wytłumaczysz, że zarabiając więcej możesz robić ważniejsze rzeczy i jesteś lepszym człowiekiem. Zresztą każdy, kto w Twoim sukcesie będzie widział swoją korzyść, Cię w tym przekonaniu upewni. I już wiesz dlaczego gangsterzy są zwykle członkami śmietanki towarzyskiej. Ludzie z łatwością przymykają oczy na cudze brudy, gdy poprawia to ich jakość życia.

Takie jest życie REKINA - zwykle łatwiejsze, bogatsze i wśród śmietanki towarzyskiej… dodałbym w tym momencie: “aż Cię przyłapią”, ale świat nie jest aż tak sprawiedliwy, aby każdy REKIN został przyłapany.

Nie potrafisz być REKINEM? Zarabianie pieniędzy nudzi Cię? Męczysz się?

Znam to. Jeśli nie potrafisz na dłuższą metę robić po prostu pieniędzy i pojawia się tęsknota za czymś bardziej wartościowym, to jesteś w głębi duszy INNOWATOREM. Nawet jeśli aktualnie przybrałeś cechy REKINA.

Wiesz, każdy ma okresy zachowywania się jak REKIN I INNOWATOR. 

Wielu moich Klientów przychodzi do mnie dopiero, gdy przejdzie im choroba łatwych zysków. Każdy przez nią przechodzi. Każdy widzi swoją fenomenalną przyszłość ekstrapolując wyniki kilku kampanii promocyjnych. A potem okazuje się, że utrzymanie tych wyników wymaga od Ciebie bycia coraz bardziej nieszczerym i cynicznym. Pierwszym to nie przeszkadza. Drugim przeszkadza.

Dla REKINÓW INNOWATORZY to frajerzy. Dla INNOWATORÓW to bez znaczenia. Bez znaczenia, ponieważ swoje poczucie wartości jako człowieka wywodzą z bardzo silnego wewnętrznego przekonania. REKIN wywodzi swoje poczucie wartości na podstawie tego, co widać na zewnątrz i tego co mówią jego znajomi… których ma tylko ze względu na to, co widać na zewnątrz.

Po co to piszę?

Z dwóch powodów. 

  1. Po pierwsze - jeśli jesteś REKINEM, to wiesz już, że musisz się zmienić, aby być moim Klientem i korzystać z mojego doświadczenia. Nie twierdzę, że jesteś złym człowiekiem. Bycie w pierwszej kategorii nie czyni nikogo automatycznie złym człowiekiem… raczej mało interesującym. Jeśli nie chcesz się zmienić - przykro mi - na pewno znajdzie się wiele osób, które doceni Twoją powierzchowność.
  2. Po drugie - jeśli jesteś INNOWATOREM, wiesz już dlaczego raz na jakiś czas podejmujesz głupią decyzję, która sabotuje Twój biznes. Po prostu zżera Cię tęsknota za czymś ważnym.

Ale hola. Nie ma tak łatwo, że powiesz sobie: "Jestem INNOWATOREM, mogę robić głupie rzeczy". Głupie decyzje to głupie decyzje. Bycie INNOWATOREM nie daje Ci licencji na głupotę.

Jeśli jesteś w INNOWATOREM i nie zdawałeś sobie do końca z tego sprawy, prawdopodobnie Twoje życie to taka sinusoida:

  1. Robisz coś niesamowitego aż „przychodzi rzeczywistość”. 
  2. Musisz zarzucić wszystkie plany i zająć się zarabianiem pieniędzy. 
  3. Zarabiasz pieniądze, jest dobrze i odzywa się tęsknota. 
  4. Zaczynasz robić coś niesamowitego… aż „przychodzi rzeczywistość”.

Czy tak musi być? Nie. Nie musi. Ale spłaszczenie tej sinusoidy jest bardzo trudne. Znacznie łatwiej jest zarabiać pieniądze niż robić coś niesamowitego. Na serio - zarabianie pieniędzy jest proste… zwłaszcza, gdy odłożysz na półkę sumienie.

Dlaczego KTOKOLWIEK przy zdrowych zmysłach chciałby dążyć do CZEGOŚ, zamiast po prostu zarabiać pieniędzy?

Bo to jest częścią nas. To tak, jakby spytać człowieka po co oddycha. Tego się NIE da zrozumieć, jeśli tego nie masz. 

Z drugiej strony wielu INNOWATORÓW mówi, że REKINY, nie są szczęśliwe. Są. W każdym razie mogą być. REKINY często po prostu nie mają tego czegoś, nie mają tęsknoty inne niż bogate życie.

INNOWATOR ma więcej z artysty niż z biznesmena. Widać to idealnie na przykładzie Steve Jobsa i Tima Cooka. 

Pierwszy był INNOWATOREM. Drugi to najprawdopodobniej REKIN. Dlaczego tak uważam? 

Większość osób powie, że Wozniak był innowatorem, a Jobs sprzedawcą. Nie zgadzam się z tym. Wozniak był innowatorem, ale Jobs był większym innowatorem.

Zauważ, że według mojej definicji INNOWATOR to nie jest ten, kto po prostu sam coś wymyśla. Mówimy o przedsiębiorcach INNOWATORACH - czyli w ekstremalnym przypadku o ludziach, którzy potrafią położyć na szali cały swój majątek, aby osiągnąć coś, czego nikt wcześniej nie zrobił, nie mając przy tym gwarancji sukcesu.

Oczywiście nie każdy INNOWATOR ryzykuje cały swój dorobek. Zdecydowana większość po prostu ryzykuje. Prawdziwy REKIN nie ryzykuje - prawdziwy REKIN udaje ryzyko… dlatego zwykle więcej zarabia.

Wracając do Jobsa.

Najpierw doprowadził do bardzo kosztownej porażki Apple w postaci pierwszego Maka. Walczył o to, aby Mac był tani i dostępny dla studentów, a równocześnie aby była to szybka i wydajna maszyna - to nie jest zachowanie REKINA. Apple uratował Apple II, który dla Steve’a nie był specjalnie ważny.

Potem Jobs przepuścił cały swój majątek budując Next - swoje marzenie. Skupiał się przy tym na zupełnie nieistotnych kwestiach - np. że obudowa musi być sześcianem, ale nie idealnym, bo idealny sześcian nie wygląda jak idealny. Musi być nieco nierówny… no czy to jest normalne? Puszczenie oczka System operacyjny Next, który Apple kupiło za 400 mln od Jobsa powstał przy okazji - dla Steve’a nie był specjalnie ważny. 

W międzyczasie wkładał pieniądze w Pixar, który nie zarabiał. Dzięki Pixar Steve został miliarderem, ale Pixar nie był dla Steve’a specjalnie ważny, póki nie zobaczył Toy Story w produkcji. Wcześniej nie zgadzał się nawet na produkcję animacji.

Steve był INNOWATOREM. Jak widać nie przeszkadzało mu to zarabiać fenomenalnych pieniędzy - otaczał się ludźmi, którzy żywiąc się jego pasją, tworzyli realne, wartościowe produkty.

Czy był dobry? Bycie INNOWATOREM nie oznacza, że jesteś dobrym człowiekiem. Wiele zachowań Jobsa można opisać różnie, ale na pewno nie słowem “dobry”.

Dla Steve’a pieniądze były ważne. W niektórych momentach życia ważniejsze niż w innych. Ale człowiek, który przez lata nie kupuje mebli, żyje skromnie mimo bycia miliarderem, poświęca całe życie pracy i przepuszcza swój majątek na marzenia NIE może być REKINEM. Po prostu nie może. 

Myślę, że Jobs był cynikiem w stosunku do osób z pierwszej kategorii - mówił im to, co chceli słyszeć i udawał, że robi to, co chcieli aby robił, aby móc robić to, co chciał robić.

Tim Cook to najprawdopodobniej przeciwieństwo Jobsa, a przynajmniej podróba. Tim niby robi dokładnie to samo co Steve. Robią takie same produkty, tak samo je prezentuje… a jednak to wszystko jest podróba. Prezentacje Cooka to podróba prezentacji Jobsa. Obecne produkty Apple to podróba stylu, który powstał za Jobsa. Nie ma w tym żadnej oryginalności (i pisze to jako totalny fan tej marki, właściciel 5 Maków, 4 iPhonów i 4 iPadów).

Tim to najprawdopodobniej REKIN - przy czym bardzo sympatyczny na zewnątrz. Jaki jest naprawdę dowiemy się pewnie za jakiś czas.

Dlaczego więc Apple zarabia dzisiaj więcej niż za Jobsa? 

Już o tym napisałem. Osoby z kategorii pierwszej zwykle robią większe pieniądze niż te z kategorii drugiej. Po prostu u ludzi żyjących świat docenia bardziej gotówkę niż realne osiągnięcia. 

Naturalnie za kilkadziesiąt lat Cooka będą znali wszyscy studenci zarządzania, a Jobsa… wszyscy.

Prawdziwy fan Apple widzi jak coraz częściej zyski przesłaniają to, co uczyniło tą firmę wielką. Myślę, że wkrótce pojawią się rysy... niestety.

Innowator może być bogaty


Darmowy dostęp wygasł

Reszta jest ograniczona do osób, które mają aktywny dostęp do:

lub

lub

Zaloguj się, jeśli już go masz

 





Zapraszam do dyskusji na forum dyskusyjnym Akademii, Kursu CzasNaE-Biznes albo na Polskim Forum E-Biznesu

Ograniczony dostęp

Reszta jest ograniczona do osób, które mają aktywny dostęp do:

lub

lub

Zaloguj się, jeśli już go masz