CzasNaE-Biznes

CzasNaE-Biznes

CzasNaE-Biznes Blog

Piotr Majewski

Reklamy na Twoich stronach

Piotr Majewski | Komentarze | niedziela, 1 kwiecień 01, 23:03

Jesteś tutaj


Część serwisów dochodzi do pewnego poziomu popularności, który pozwala poważnie myśleć o reklamodawcach. Jednakże walka dopiero się zaczęła. Wygra ten, kto zaoferuje lepsze warunki współpracy....

Wielu z nas myśli o odpłatnym zamieszczaniu reklam na swoim serwisie. Część z nas dochodzi do pewnego poziomu popularności serwisu, który pozwala poważnie myśleć o reklamodawcach. Jednakże walka dopiero się zaczęła. Wygra ten, kto zaoferuje lepsze warunki współpracy....

[Dla uproszczenia za przykład reklamy będę podawał banner, gdyż jest to nadal najpopularniejsza forma reklamy.]

Statystyki i profil odwiedzających

Reklamodawcy NIE wystarczą twierdzenia: "Nasz portal odwiedza dużo ludzi" i "Umieścimy Pański banner na 5 tys. wyświetleń. Respons powinien być duży". Reklamodawca musi dostać konkretne dane

  • ilość UNIKALNYCH odwiedzin dziennie,
     
  • charakterystykę przeciętnego internauty (przedział wiekowy, płeć, branża w której jest zatrudniony, zainteresowania),
     
  • średnie CTR (ang. click through rate - stosunek kliknięć do liczby odsłon) dla wcześniej przeprowadzonych kampanii - jednak rzadko się to podaje, bo CTR to zazwyczaj 0,5% Uśmiech
     
  • ilość kliknięć na jego banner podczas kampanii,
     
  • CTR dla jego kampanii.

Ponadto klient (reklamodawca) będzie bardzo zadowolony z możliwości śledzenia w czasie rzeczywistym wyników kampanii.

Serwery reklamowe?

W przypadku bannerów dobrym rozwiązaniem są sieci reklamowe. Posiadają one własne adserwery (ang. adserver - advertising server - serwer reklamowy) do zarządzania reklamami na serwisach www - w tym na naszym.

Za procent od dochodów (często ok. 50%) z reklam umieszczanych na Twoich stronach, firmy te całkowicie przejmą na siebie ciężar zarządzania bannerami i zdobywania nowych reklamodawców. Tobie pozostaje tylko dbać o jak największą popularność serwisu.

Wadą tego rozwiązania jest podział dochodów.

Gorzej ma się sprawa w przypadku reklam tekstowych. Tu polecałbym albo samodzielną administrację powierzchni reklamowych albo dołączenie do programu Google AdSense.

Z darmowych systemów dostarczania reklam proponowałbym OpenAds.org - jest to bardzo rozbudowany i bardzo dobry serwer reklamowy. Problemem jest jego poziom skomplikowania.

Rozwiązanie dla początkujących

Jest też to jedno prowizoryczne i nie pozbawione wad rozwiązanie, ale całkiem skuteczne i całkowicie bezpłatne. Najpierw przeczytaj artykuły Javascript zamiast baz danych i Linki a badania behawioralne

Gdy już przeczytałeś powyższe artykuły, możemy zabrać się do pracy.

  1. Zrób miejsce na stronie na reklamę tekstową. Sprawdź ile znaków się tam pomieści (info dla klienta).
     
  2. Stwórz 1 komórkową tabelę w przygotowanym miejscu.
     
  3. Przenieś tą tabelę do zewnętrznego pliku JavaScript (rozszerzenie .js) tak, jak jest to omówione w artykule "Javascript zamiast baz danych".
     
  4. W LnkinLite utwórz dwa wpisy. Jeden ma odnosić się do stworzonego pliku JS, drugi ma kierować do strony reklamodawcy.
     
  5. W kodzie strony, w miejscu gdzie była nasza tabelka, umieść

    <script language="JavaScript" src="*"> </script>

    Zamiast * wpisz link przekierowujący do naszego pliku JS.

  6. Teraz wewnątrz naszej tabelki, znajdującej się w pliku JS, umieść reklamę. Reklamę zawrzyj w linku będącym drugim wpisem w LnkinLite (tym przekierowującym do strony reklamodawcy).

[Metodę można stosować również w przypadku bannerów.]

Dzięki takiemu rozwiązaniu będziesz znał całkowitą liczbę wyświetleń reklamy (statystyka pierwszego wpisu) i ilość klinkięć (statystyka drugiego wpisu). Dane te odczytasz w panelu admina LnkinLite. Dzieląc drugie przez pierwsze i mnożąc otrzymany wynik przez 100, otrzymasz CTR w procentach. Po skończonej kampanii klienta najlepiej zapisać gdzieś dane i je zresetować.

Wady rozwiązania to brak możliwości ograniczenia liczby wyświetleń i brak statystyk w czasie rzeczywistym dla klienta. Pierwsze będziesz musiał kontrolować samemu. Tu przydaje się znajomość dziennej statystyki strony. Statystyki reklamy będziesz musiał obliczyć i podać klientowi na koniec i za każdym razem, gdy o to poprosi.

Nie jest to rozwiązanie idealne, ale nie jest też złe. Osoby znające się na programowaniu (nawet w JavaScript) będą w stanie wprowadzić ulepszenia. Jakby na to nie spojrzeć, jest to jakieś rozwiązanie i na początek na pewno wystarczy. Dobrze wiemy, że nie ma sensu inwestować pieniędzy w drogie rozwiązania, gdy nie wiemy, czy będą rentowne.

Korzystając z tego systemu nic nie ryzykujesz. A gdy zacznie to być uciążliwe, to znaczy tylko, że zaczynasz zarabiać na reklamie i stać Cię na lepsze, komercyjne lub darmowe rozwiązania.




 Blog  Memos